multibed górnicza

Pierwszy sukces początkującego flippera [3]


Multibed się rozwija

 

Przygody początkującego flippera, które opublikowałem na blogu kilka miesięcy temu, doczekały się szczęśliwej finalizacji, mimo iż nie za wiele w tym temacie ostatnio zrobiłem. Tak to już jest, że gdy wejdzie się w odpowiedni korytarz, to nagle okazuje się, że jest sporo drzwi, które oczekują na otwarcie.

Multibed skupił się w mijających miesiącach na wyszukiwaniu mieszkań do zarządzania na zasadzie podnajmu. Wspólnie z Olkiem poświęciliśmy sporo czasu na rozwijanie tej odnogi nieruchomościowego biznesu, zostawiając praktycznie z boku wszelkie inne jego formy.

Naturalną konsekwencją zdobywanego doświadczenia był zakup własnych mieszkań, które stały się (bądź za chwilę się staną) źródłem pasywnego dochodu, ale także potencjalną ofertą dla inwestorów w postaci „gotowców inwestycyjnych”. Same flipy jednak odłożyliśmy sobie na później. Ciągle widzimy spory potencjał w tego rodzaju działalności, ale chwilowo przestał on być dla nas numerem jeden.

Działając w branży nieruchomościowej, nie da się jednak nie korzystać z okazji, które pojawiają się znienacka, a które potrafią przynieść całkiem przyzwoitą stopę zwrotu. Tak było z moją kawalerką, którą „kupiłem” na wynajem na początku ubiegłego roku. górnicza

Jednym z celów, które zdefiniowałem sobie na rok 2017, był zakup minimum jednej nieruchomości, która będzie mi generowała dochód pasywny. Jak zaplanowałem, tak zrobiłem i w lutym 2017 podpisałem notarialną umowę przedwstępną na kawalerkę we Wrocławiu przy ul. Górniczej. Był to projekt rewitalizacji starej kamienicy, który miał zakończyć się dwa miesiące później. Cena za 21 m2 wynosiła 144,5 tys. PLN. Czy warto było kupić mieszkanie we Wrocławiu za takie pieniądze? Oczywiście, że tak, choć przyznać muszę, że w tamtym czasie nie do końca byłem przekonany. Patrząc na zdjęcie, rozumiecie zapewne, z czego wynikały moje rozterki. Zapobiegawczo nie pokazałem żonie, co kupujemy 🙂

 

Deweloper nie zawsze jest super

 

Dwa miesiące później moje mieszkanie wyglądało tak samo, jak w dniu zakupu. 4 miesiące później zaczęło się świecić małe światełko w tunelu, bo pojawili się w końcu jacyś ludzie i rozpoczęły się jakieś prace. Umowę skonstruowaliśmy (tu wielkie dzięki za współpracę i porady super Radcy Prawnego- Pani Kazimiery Wijatyk- Kubickiej) w taki sposób, że w każdej chwili mogłem się z niej bez konsekwencji wycofać, jeśli deweloper nie dotrzyma terminu. Pozwalało mi zachować spokój i czekać na rozwój wydarzeń.

Wielokrotnie, po każdej wizycie na budowie, miałem ochotę skorzystać z mojego prawa, ale im więcej czasu mijało, tym bardziej zdawałem sobie sprawę, że cena przy tej lokalizacji jest na tyle atrakcyjna, że zrywanie umowy nie jest w moim interesie.

Jedynym minusem tej sytuacji był fakt zamrożonych 21 tys. PLN, które wpłaciłem jako zaliczkę. Nauczyłem się jednak jakoś bez tej kwoty żyć, więc nie było to zbyt bolesne. Kiedy nadszedł wrzesień i po raz 17. usłyszałem od Dewelopera (nie podam tu nazwy, ale jeśli będziecie kupować w najbliższym czasie mieszkanie od dewelopera, to odezwijcie się do mnie, żeby zapytać, czy to przypadkiem nie ten sam), że za 2 tygodnie mieszkanie będzie do odbioru, wiedziałem już, że doprowadzę sprawę do końca.

 

A może tak sprzedać?

 

Rok 2017 był w moim wykonaniu bardzo intensywny w kontekście zdobywania wiedzy na temat nieruchomości. Uczestniczyliśmy wspólnie z Olkiem, jako MULTIBED w każdej liczącej się imprezie/konferencji, ucząc się od najlepszych i poznając dziesiątki takich jak my. Nie mogło to pozostać bez znaczenia przy doborze naszej własnej drogi i określaniu kierunku działania.

Nagle okazało się, że kawalerki, to nie jest do końca to, czym chcielibyśmy się zajmować. Owszem, jest to super inwestycja na emeryturę, ale to raczej jeszcze nie jest ten etap. W związku z tym zapadła decyzja- kupuję duże mieszkanie do podziału i wynajmu na pokoje. Więcej o tym pisałem w jednym z poprzednich artykułów. multibed

Co z kawalerką zatem? Odebrałem klucze 3 listopada (to prawie jak kwiecień 🙂 ) sporządziłem protokół poprawek i czekałem na rozwój sytuacji. Zgodnie z umową miałem zapłacić resztę pieniędzy 7 dni po finalnym odbiorze. Znaczyło to, że miałem 3-4 tygodnie, albo i więcej zważywszy na prędkość działania pana Dewelopera, żeby:

  1. dokończyć procedurę kredytową
  2. zorganizować środki w inny sposób
  3. znaleźć kogoś, kto przystąpi do umowy przyrzeczonej zamiast mnie

 

Zgadnijcie co wybrałem? 🙂

 

Pierwszy flip?

 

Stało się. 20 grudnia spotkaliśmy się u notariusza. Ja, deweloper i nowy właściciel „mojej” kawalerki. Od tego dnia kawalerka nie jest już moja. Tym samym odmroziły się moje zaliczkowe pieniądze, a kupiec sowicie mnie wynagrodził (zgodnie z obecnymi cenami nieruchomości we Wrocławiu) za możliwość podpisania Aktu Notarialnego w moim zastępstwie.

Czy to był flip? Hm… zgodnie z definicją- pewnie nie do końca. Nie kiwnąłem palcem przy tym mieszkaniu, a zarobiłem na nim tyle, że stopa zwrotu z mojej zaliczki zbliżyła się, po opodatkowaniu do 100% w skali roku. Moim skromnym zdaniem- nieźle 🙂

Nie tak wyobrażałem sobie moje flipowanie. Zresztą wystarczy spojrzeć na artykuły sprzed 7-8 miesięcy. Efekt jest jednak taki, że ta krótka, a zarazem długa i intensywna droga doprowadziła mnie do miejsca, w którym jestem teraz. Zarabianie na nieruchomościach nie jest łatwe, ale konsekwencją i otwartością umysłu można spowodować, że przestaje być trudne.

Piszę to jako wniosek, który pasuje nie tylko do mnie. Jestem pewien, że każdy z Was jest w stanie przejść podobną drogę, jeśli tylko obierze kierunek na rozwój i otworzy głowę na nowe możliwości.

 

Co dalej

 

Dalej jest Multibed.pl, który lada dzień stanie się spółką z o.o. Dalej jest kontynuacja działań związanych z dzierżawą mieszkań i późniejszym wynajmowaniem na pokoje. Na horyzoncie jest mieszkanie kupione na Nowowiejskiej (za max. 2 tygodnie odbieramy klucze), jego remont i… no właśnie. Wynajmiemy go studentom, zarabiając na tym 2,5 tys. miesięcznie albo po remoncie sprzedamy inwestorowi, zarabiając kilkadziesiąt tysięcy.

Cokolwiek nie postanowimy, jedno jest pewne. Po tych bardzo pracowitych miesiącach jesteśmy pewni, że nieruchomości są naszą pasją. Wiemy, że potrafimy na nich zarabiać, kierując się zasadą uczciwości w biznesie, rozwiązując problemy właścicieli i zaspokajając potrzeby najemców. Możemy pomagać początkującym inwestorom, choć sami do niedawna jeszcze zaliczaliśmy się do tej grupy.

 

Oferta

 

Zapraszam Cię do odwiedzenia naszej strony. Znajdziesz tam coś dla siebie, jeśli:

  • posiadasz mieszkanie i chciałbyś na nim zarabiać bez większego zaangażowania
  • chciałbyś zainwestować w mieszkanie na wynajem, ale nie wiesz jak się za to zabrać
  • jesteś pośrednikiem nieruchomości i szukasz dodatkowych, pewnych przychodów

 

Ciągle się uczymy i chcemy się rozwijać, ale jednocześnie jesteśmy już wystarczająco przygotowani, żeby dzielić się wiedzą i pomagać innym. Może skorzystasz?

 

Dzięki

Tomek

Zapraszam na fanpage na FB

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

4 komentarze
  • Łukasz
    O godzinie 13:41h, 15 stycznia Odpowiedz

    Tomku,
    Świetny wpis. Pierwszy raz trafiłem na Twojego bloga przy wpisie o flipach i od tej pory czytam każdy artykuł. Wpisy świetnie pokazują drogę jaką przebyliście razem z Twoim wspólnikiem. Widać po nich, że dysponujecie coraz większą wiedzą i śmiałością na rynku nieruchomości. Nic tylko pogratulować i życzyć dalszych sukcesów. Pozdrawiam i liczę na więcej.

    • Tomek
      O godzinie 23:03h, 15 stycznia Odpowiedz

      Dziękuję Lukasz 🙂

      Będę dostarczał więcej tak długo, jak będzie o czym pisać… mam nadzieję że bardzo długo zatem 🙂

  • Kasia
    O godzinie 15:47h, 22 stycznia Odpowiedz

    Drogi Tomku,
    Świetny blog! Z ciakawością czytałam każdy kolejny artykuł,. Nie ukrywam zaczęło się od wpisu odnośnie flipowania. Fajnie, że dzielisz się swoją zdobytą wiedzą i przytaczasz sytuacje „z życia wzięte”,
    Liczę na więcej wpisów dot. Twoich przygód z nieruchomościami.
    Pozdrawiam

    • Tomek
      O godzinie 21:05h, 31 stycznia Odpowiedz

      Dziękuję Kasia 🙂

      Obiecuję, że będą kolejne przygody…

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER
Bądź na bieżąco z tym, co warto przeczytać w tematyce finansów osobistych. Obiecuję, że nie otrzymasz ode mnie żadnego SPAMu!