podnajem

Podnajem- moja droga do wolności vol.6


Krótka przerwa w publikacjach

 

Minęło kilka tygodni od ostatniego wpisu, który ponownie spotkał się z bardzo sympatycznym przyjęciem, co wnioskuję po statystykach i komentarzach mailowych. 

Dziękuję wszystkim zaangażowanym czytelnikom, dzięki Wam dostaję „power’a” do dalszej pracy. 🙂

Tymczasem kilka słów wytłumaczenia, skąd wzięła się tak długa przerwa w publikacjach fragmentów książki. Ostatnie trzy tygodnie były dla mnie bardzo intensywne. Poza codziennymi obowiązkami zawodowymi spędziłem sporo czasu na rozwijaniu działalności RE/MAX-owej, wyłącznośća także zwiększaniu mojego portfolio pokoi do wynajęcia we Wrocławiu.

W pierwszych dniach listopada sfinalizowałem sprzedaż dwóch mieszkań dla swoich klientów. Do tego podpisałem umowę na podnajem super mieszkania, tuż przy kampusie Politechniki Wrocławskiej. Mieszkanie właśnie się remontuje (choć jeden pokój został właśnie wynajęty), co oczywiście zabiera mój cenny czas, a już za parę dni będzie na etapie… skręcania mebli :). Wczoraj zamówiłem dostawę z dużego szwedzkiego sklepu. No a skoro już o meblach mowa, to zapraszam do lektury 6. części mojej książki. Dziś dość krótko, ale treściwie. Miłego czytania 🙂


4. SKRĘCANIE MEBLI

 

Dla każdego faceta skręcenie kilku mebli z IKEA to sprawa honoru. Przecież to nie może być trudne, a dodatkowo załączone są instrukcje i pełen komplet narzędzi i śrubek. Wystarczy rozpakować paczkę, wyciągnąć instrukcję, posegregować elementy i krok po kroku skręcać według wytycznych.

Pierwsza szafa- 40 minut, ale się dopiero uczyłem, więc kolejna pójdzie szybciej. Rzeczywiście, kolejna poszła w 35, zostały jeszcze 3.

Po ok. 3 godzinach wszystkie szafy do 5 pokoi są gotowe. Jest już 23:00 więc reszta jutro, niewiele zostało. Kolejnego dnia komody. Po godzinie jest pierwsza, piękna komoda, z wygodnymi szufladami. Następna- 45 minut, kolejna… „rzygam już tymi szufladami, ostatni raz kupiłem takie meble- skończę jutro…”. Jeśli kiedyś składałeś więcej niż 2-3 pozycje z IKEA na raz, to doskonale wiesz, co mam na myśli.

Kończy się w ten sposób, że składanie mebli to proces, który najlepiej zapamiętasz z całego remontu, bo trwał najdłużej i najbardziej okradł Cię z Twojego najcenniejszego aktywa.

Co zatem z tym zrobić? Szkoda czasu na skręcanie mebli, (choć gwarantuję, że przy pierwszym mieszkaniu będziesz chciał zrobić to sam) więc najlepiej to zadanie delegować. Począwszy od delegowania połowicznego- przyjdzie szwagier i pomoże, po całkowite- znajdziesz na OLX kogoś, kto przyjdzie i zrobi to w całości za odpowiednią opłatą.

Rozwiązanie połowiczne jest o tyle fajne, że jest względnie tanie, możesz przy okazji miło spędzić czas z rodziną. Ciągle jednak wymaga Twojej obecności i zaangażowania. W drugim przypadku zapłacisz kilka stówek (tak, tyle to kosztuje, jeśli chcesz umeblować kilka pokoi) i przynajmniej teoretycznie jesteś z procesu wyłączony. Wyjątek polega na znalezieniu dostawcy usług, przekazaniu mu kluczy, skontrolowaniu, czy rzeczywiście robi, odebraniu pracy i finalnym rozliczeniu wraz z przekazaniem kluczy z powrotem. Nie narobisz się może fizycznie, ale bez Ciebie się nie obejdzie.

Nie ma rady. Tak długo, jak Twoja działalność nie będzie zautomatyzowana, procesy dopracowane, obsługiwane przez dedykowanych do tego pracowników, możesz zapomnieć, że cokolwiek zadzieje się bez Twojej obecności. Nawet meble same się nie skręcą. Inna sprawa, czy chcesz mieć pracowników… to wcale nie takie oczywiste.

 

5. OGŁOSZENIA, WYNAJĘCIE

 

Gdy mamy już zakończony proces meblowania pokoi pozostaje nam jedynie ich ogłoszenie i wynajęcie. Zazwyczaj w tym momencie pojawiają się już pierwsze oznaki euforii. W końcu kawał roboty za nami, za chwilę będziemy cash’ować, czyli liczyć zyski. Pokój jest ładny, czysty, ma świeże wyposażenie, więc szybkie fotki ajfonem i… „woooow, ale super, sam by tu zamieszkał”.

Wrzucamy na otodom, olx, gumtree, bez promowania, bo po co tracić pieniądze, skoro jeszcze nie zarobiliśmy i czekamy cierpliwie na telefon. Oczywiście cena jest delikatnie wyższa niż wszędzie wokół, bo przecież standard u nas jest wyższy.

Mija dzień, dwa, trzy- telefon nie dzwoni. Hm…coś jest nie tak. Pierwsze co ja zawsze sprawdzam w takiej sytuacji, to czy nie pomyliłem się w numerze telefonu :).

Po kolejnych kilku dniach pojawia się jakiś zainteresowany, który chce wynająć pokój, ale musi go zobaczyć już, teraz. Nie możesz, bo jest 11:30, a Ty będziesz wolny dopiero po 17. Umawiasz się zatem na 17:30, jedziesz przez korki, docierasz na miejsce i czekasz… czekasz… czekasz… O 17:50 wykonujesz pierwszy telefon. Wyłączony, ok- wracasz do domu.

Wynajęcie wszystkich pokoi w moim pierwszym mieszkaniu zajęło mi 5 tygodni. Pokoi było 4, lokatorów w sumie 6. W tym czasie odebrałem kilkadziesiąt telefonów i przyprowadziłem na oględziny kilkanaście osób. Kilka też zadeklarowało swoją obecność, ale się nie pojawiło. Wszystkie spotkania oczywiście miały miejsce po południu/wieczorem, ale też w weekendy. Pokusa wynajęcia gotowego pokoju jest tak duża, że nawet niedziela wieczór nie stanowiła problemu.

W ciągu tych 5 tygodni cena moich pokoi „spadła” o jakieś 25% od początkowo oczekiwanej. Wszechobecny optymizm po umeblowaniu pierwszego mieszkania objawia się w różnych aspektach :).

Oczywiście, można takich błędów na początek uniknąć, ale trzeba najpierw o nich wiedzieć, a najlepiej przejść przez nie samemu. Do tego wszystkiego należy dodać jakość zdjęć, dodatkowe wyposażenie, które upiększy te zdjęcia (home staging), odpowiednie portale ogłoszeniowe, promowanie ofert, analizowanie statystyk otwierania, podbijanie, wreszcie- media społecznościowe. Wiele można zrobić, żeby „sprzedaż” nie trwała tak długo, jak w moim przypadku, ale wszystko to wymaga zaangażowania własnego czasu. Tym oto sposobem ponownie wracamy do punktu wyjścia.

 

6. Następna praca dopiero za rokjuż w kolejnej części

meble


 

Dzięki, że czytasz- jesteś super 🙂

 

Zapraszam na fanpage czytamyofinansach

 

A może chcesz kupić ode mnie mieszkanie? Mam dla Ciebie ciekawe oferty.

Zajrzyj: RE/MAX Grand TM

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 komentarze
  • Gniadek
    O godzinie 00:49h, 20 listopada Odpowiedz

    Wow, winszuje. Do tego stopnia, ze sam zacząłem myśleć o podnajmie 😉

  • Lukasz
    O godzinie 05:07h, 30 listopada Odpowiedz

    Czekamy na więcej!

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER
Bądź na bieżąco z tym, co warto przeczytać w tematyce finansów osobistych. Obiecuję, że nie otrzymasz ode mnie żadnego SPAMu!