czytamy o finansach

Podnajem- moja droga do wolności vol.4


Mój podnajem- część 4.

 

Po tygodniowej przerwie na artykuł gościnny, publikuję kolejną, czwartą już część mojej książki. Po temacie finansowym przyszedł czas na kolejny deficytowy zasób- czas. Jeśli wydaje Ci się, że podnajem to tylko czerpanie zysków z siedzenia na kanapie, to zapraszam do zapoznania się z moją historią. Tak naprawdę wyglądają początki…

Udanej lektury 🙂


CZAS- ZASÓB DEFICYTOWY

 

Kiedy zaczynasz zajmować się podnajmem, robisz prawdopodobnie także coś innego. Zazwyczaj jest to etat albo własna działalność związana (lub właśnie niezwiązana) z nieruchomościami. Oznacza to tylko tyle, że podnajem będzie dla Ciebie na początek zajęciem dodatkowym. Oczywiście nie musi tak być, ale w większości przypadków w ten sposób się zaczyna. Co to oznacza dla Ciebie w kontekście godzin Twojej pracy? Zmianę, dużą zmianę i to na gorsze. Nie ma się co oszukiwać, że mieszkania gdzieś tam sobie będą w tle pracować, a Ty nie zmienisz nic w swoim życiu, poza comiesięcznym wzrostem stanu konta. podnajem czas

Dlaczego o tym piszę? Bo wiele osób, łącznie ze mną, tak właśnie ten temat postrzega, mając cały arsenał argumentów. Znam je, bo niedawno jeszcze sam ich używałem.

  • znalezienie mieszkania i podpisanie umowy, ok, to musi trochę zająć, ale to w zasadzie jest jedyna praca wymagająca większej ilości czasu. Poświęcę się przez 2 tygodnie, a potem będzie już z górki.
  • remont? Od tego są firmy, żeby zrobiły to za mnie
  • wyposażenie- zamówi się w IKEA, z dowozem
  • jeden wieczór na skręcenie mebli, trudno- dam radę, zresztą lubię skręcać meble
  • wystawię ogłoszenia, wynajmę pokoje, żadna filozofia
  • następna praca dopiero za rok, jak się sezon skończy

 

Spłyciłem trochę temat- wiem. Nikt nie jest aż tak naiwny, jak ja byłem na początku, ale fakt jest taki, że ogólne pojęcie o nakładzie pracy potrzebnym do prowadzenia działalności, jest zbliżone do tego, które przedstawiłem powyżej. Dlatego też podnajem wydaje się być tak atrakcyjny.

Tymczasem rzeczywistość potrafi zaskoczyć. Dla zobrazowania różnicy wklejam tu mój post (lekko zmieniony), który zamieściłem na Facebooku jakiś czas temu:

 

Prawdziwa historia

 

Dziś trochę dłuższa historia à la Podnajem:
Zdarza Wam się czasem taki dzień, że już ok. 15 marzycie, żeby się skończył, a on trwa, trwa i co chwila czymś nowym zaskakuje?
26 lutego 2018 to właśnie jest ten dzień w moim biznesie 🙂 ale ile dzięki temu się nauczy
łem…

Plan na dzisiaj:
– od 8 do 16:30 sprzedaję swój czas za pieniądze -etat
– 17:30 podpisanie umów na Żeromskiego ze studentami Erasmusa (Anglik i Turek)
– 18:30 przejazd na drugi koniec miasta w celu odebrania kluczy i rozliczenia za sprzątanie na Maczka
– 19:00 pojechać do Castoramy kupić okap do kuchni na Nowowiejską
– 20:30 wrócić do domu i poczytać bajkę na dobranocczytamy o finansach

Poza planem, ale też na dzisiaj:
– odebrać telefon informujący, że jutro o 8 rano przyjadą tapczany (10 szt.) i trzeba być w 4 mieszkaniach, żeby je przejąć
– oddzwonić, żeby spadali na drzewo i przyjechali, kiedy mi będzie pasowało
– odebrać telefon o 9:00, że zepsuł się piec na Warsztatowej
– znaleźć czas pomiędzy spotkaniami na telefony do właściciela, serwisanta, innego serwisanta
– Pojechać do Castoramy, żeby kupić nowym najemcom z Żeromskiego grzejniczek olejowy i czajnik bezprzewodowy
– odebrać telefon od serwisanta, że piec nie działa i nie będzie działał
– obdzwonić najemców z Warsztatowej, czy chcą się gdzieś przenieść na 2-3 dni, czy wystarczy, jak dostarczę im grzejniki elektryczne
– zakup grzejników w Castoramie
– zawiezienie grzejników na Warsztatową
– dojazd do domu o 21:30
– SMS z Warsztatowej, że nie ma prądu w całym domu
– telefon do właściciela, żeby zdobyć informację, że bezpieczniki są w warsztacie na dole i on nie ma klucza
– telefon do Kuby, żeby poratował kluczem do swojego warsztatu (dzięki KUBA!!!)
– 21:45 wyjazd do Wrocławia w celu naprawienia prądu
– 22:30- rozwiązanie problemu z prądem
– 23:00- dzień się skończył??czytamy o finansach

Tak w skrócie wygląda pasywne zarabianie na podnajmie. Oczywiście, że nie codziennie, ale trzeba pamiętać, że bez względu na Twój optymizm, doba ma tylko 24 godziny i czasami po prostu nie ma czasu na odpoczynek.

Jak zatem naprawdę wyglądają punkty, które zamieściłem na początku tego rozdziału? Oto one:

 

1. Znalezienie mieszkania i podpisanie umowy.

 

To jest rzeczywiście punkt kluczowy, a już na pewno na początku działalności. Trzeba obdzwonić naprawdę dużo ogłoszeń, trzeba obejrzeć sporo mieszkań i trzeba się mocno nagimnastykować werbalnie, żeby doprowadzić do pierwszej umowy.

Telefony można wykonywać w czasie pracy (np. na etacie), choć na dłuższą metę nie polecam takiego rozwiązania. Raz, że aby być skutecznym, trzeba się przygotować i skoncentrować na zadaniu. Dwa, że będąc ciałem w firmie, a duchem gdzie indziej, możemy ściągnąć na siebie kłopoty.

Załóżmy jednak, że jesteś mocno zdeterminowany i wykonujesz 5-8 telefonów dziennie podczas przerwy na lunch. Statystycznie rzecz biorąc, codziennie umawiasz się na jedno- dwa spotkania.

Wychodzisz z pracy ok. 16-17 i jedziesz w korkach na drugi koniec miasta. Ok. godziny 18 rozmawiasz z właścicielem, wychodzisz bez sukcesu po 30 minutach i wracasz do domu. O 20:00 skończył się Twój dzień. Żona wita Cię z uśmiechem na ustach i z czułością wskazuje Ci łazienkę, gdzie na kąpiel czekają Twoje dzieci. Potem bajka na dobranoc i przy odrobinie szczęścia, o 22:00 możesz usiąść na kanapie.

Po kilku takich dniach zaczynasz się zastanawiać, czy podnajem jest dla Ciebie. Ci, którzy wytrwają, zostaną nagrodzeni 🙂

 

2. Remont –  już w następnej części.


 

Dzięki, że czytasz- jesteś super 🙂

 

Zapraszam na fanpage czytamyofinansach

 

A może chcesz kupić ode mnie mieszkanie? Mam dla Ciebie ciekawe oferty.

Zajrzyj: RE/MAX Grand TM

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Brak Komentarzy

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER
Bądź na bieżąco z tym, co warto przeczytać w tematyce finansów osobistych. Obiecuję, że nie otrzymasz ode mnie żadnego SPAMu!